30
Sierpień
2010

akcja podziękowanie

Więc jest akcja podziękowanie, to już wiecie…główne organizatorki…Urieowa (nr gg 1267558) oraz Affect (nr gg 242848) pisać do nich..
Ja podaje liste osób które zgłosiły się do mnie… na gg i w mailu, bo tylko tak przyjmujemy. Na forum spoko możecie pisać, ale wszystko co ma być oficjalnie zgłaszamy się przez stronę do adminów.
Ladywhimiscal, Marie Julie, ja, Affect, Urieowa. To są osoby, które są zainteresowane i pisały do mnie. Teraz opis projektu, który przedstawiła mi Urieowa na gg:

Dziewczyny, jako że zrobił się wielki chaos związany z podziękowaniami dla Panic zamieszczam teraz dokładny opis jak to wszystko miałoby wyglądać.
Każda z chętnych osób dostanie fragment tekstu i waszym zadaniem będzie napisanie sobie tego na kartce/twarzy/dekolcie/ koszulce (liczymy na Waszą kreatywność :D) oraz zrobienie sobie zdjęcia. Następnie wszystkie te fotki będą sklejone w jedną całość w filmiku (bez obaw! Będzie to prawdziwy filmik, nie prezentacja z Power Pointa ;P). W tle będzie utwór zespołu Journey – Don’t stop believin’.
Oto nasz tekst:

Hello Brendon and Spencer, we would like to thank you for your awesome, gorgerious, great, brilliant, magic, magnificent, marvellous >gdyby było za mało, to dopisze< gig in Poland at Coke Live Music Festival. We hope that you will visit us once more, we love your music! Kisses and greetings from polish fans!

P.S 1 Brendon how do you like a hat from us? Have you at least got it?
P.S 2 Happy Birthday Spencer! Tardy but still deep-felt.

I tłumaczenie:

Hej Panic! At The Disco, chciałybyśmy wam podziękować za wspaniały koncert w Polsce na festiwalu Coke Live.
Mamy nadzieję, że odwiedzicie nas jeszcze raz, kochamy waszą muzykę! Całusy i pozdrowienia od polskich fanów!

P.S 1 Brendon jak ci się podoba nasz kapelusz? Dostałeś go w końcu?
P.S 2 Wszystkiego najlepszego Spencer! Spóźnione, ale wciąż szczere (pełne uczucia).

Prosimy by pod tą notką zamieszczane były komentarze wyłącznie z Waszym zgłoszeniem. Obowiązkowe jest podanie imienia bądź nicku (jak wolicie) oraz numer gadu, e-mail, coś, co ułatwi nam kontakt z Wami. Wszelkie pytania kierujcie do Affect pod numer gg:242848, bądź Urieowej -1267558.
Tych którzy już zobowiązali się do wzięcia udziału pod poprzednią notką, czy na forum, także nalegamy o komentarz tutaj. Na zgłoszenia czekamy do środy

Chyba dość jasne…tekst podzielą chyba dziewczyny.

43
SKOMENTUJ Tysia
28
Sierpień
2010

Newsy

Mam dla Was dwa newsy:

Pierwszy dotyczyły pomysłu jaki pewna użytkowniczka naszego forum-Urieowa przedstawiła kilka dni temu. Otóż dotyczy on podziękowań dla chłopaków za koncert w Polsce. Miałoby to być w formie filmiku, ale takiego składowego, a nie że każdy osobno, jak to miało miejsce w akcji urodzinowej dla Brendona. Chyba nikomu nie muszę przypominać jak to się skończyło…. Podziękowania miałby wyglądać mniej więcej tak: ułożymy jakiś tekst, podzielimy w zależności od ilości osób. Każdy nagra swój kawałek, a Urieowa złoży to w całość. Nie wiem jaki to dokładnie ma być tekst, bo tego dokładnie nie omawiałyśmy. Ale mnie więcej może być taki:
„Hej chłopaki…sobotnia noc była…( no i tu wstawi się jakieś przymiotniki). Spełniły się nasze marzenia, dziękujemy Wam za przybycie i mamy nadzieję, że niedługo znowu nas odwiedzicie. I Brendon..mamy nadzieje, że nasz kapelusz dobrze się nosi i jest miła pamiątką”
Jeśli macie jeszcze coś do dodania do tekstu lub widzicie go całkowicie inaczej to napiszcie. Ale trzeba zrobić to jak najszybciej. Więc prosimy, my jako admini i oczywiście Urieowa o zgłaszanie się osób NAPRAWDĘ chętnych do wzięcia udziału w naszej zabawie. Wstępny termin nakręcenia filmików ustaliśmy na czwartek..piszcie w KOMENTARZACH co o tym myślicie i czy jesteście chętni.

Drugie news:

Dostałam ostanio maila od fanki o pseudonimie Juliet z dość ciekawą propozycją. Może ktoś występ z Coke wziąłby i poskładał w całość, wiecie złączył kilka filmików dobrej jakości w jeden. Myślę, że to miłe pocieszenie dla tych którzy tam nie byli. Co o tym sądzicie? piszcie.

16
SKOMENTUJ Tysia
27
Sierpień
2010

nowe zdjęcie

Twitter Shane’a 27/08/10: Mały świat! @brendonuriesays @thisisryanross

Swoją drogą Sarah nieźle oszpeciła Brendona tą fryzurą…co ona Jeremyego z niego robi?xd

20
SKOMENTUJ Tysia
27
Sierpień
2010

Twittery

Brendon

#1 Mały świat!http://twitpic.com/2ijcn4 — 1:30AM via Twitter for iPhone

Ryan

#1 RT: @brendonuriesays: Mały świat!http://twitpic.com/2ijcn4 — 1:40AM via Twitter for iPhone

0
SKOMENTUJ Tysia
26
Sierpień
2010

foty z coke

No moje foty z coke nie są rewelacyjnej jakości…coż mój aparat ma zaledwie 7.1 megapixeli. Wiele osób (w tym najwięcej mjusofanów) i tak pytało mi się jak go wniosłam…no cóż w spodniach xd. no i na dodatek tuż przed występem Panic bateria mi padła (choć miałam pełny), znaczy akumulatorek bo ja mam na akumulatorek. Ale mi coś ogólnie nawala ten akumulatorek, muszę kupić nowy…Po każdym zrobionej focie wyskakiwał komunikat „bateria rozładowana’..odczekałam chwile i zrobiłam kolejną. W końcu miałam dość i stwierdziłam że porobię foty komą.. no niestety one też nie są rewelacyjne, choć mam dość dobry model komy (ale nie powiem jaką bo wyjdzie, że się chwale xP) Ale producenci (nie powiem jacy, bo zrobię kryptoantyrekalme) z aparatem się nie przyłożyli dając zaledwie 3.2mgpix. Choć moim skromnym zdaniem na telefon tej klasy powinno być z 5mgpix. Ale jak to dzisiaj stwierdziła moja współtowarzyszka na Coke….”te rozmazanie dodaje im uroku”. Mam nadzieję, że ucieszy Was to co jest, bo fotki pstrykałam głównie z myślą o tych którzy nie mogli uczestniczyć w tych jakże pięknych chwilach, w tym moja kochana Skye, więc jej dedykuje te zdjęcia :)

No i tak na dobrą sprawę moje zdjęcia widzałam poraz pierwszy w poniedziałek wieczorem, jak wróciłam z Krakowa i naładowałam ten mój shit xD. bo całą niedziele nie chciał odpalić…
I jak macie jakieś linki do filmików z Coke lub filmiki lub foty…zgłoście się do mnie 1321238 lub tysia@panic-dance.com
będziemy naprawdę wdzięczne :)

3
SKOMENTUJ Tysia
25
Sierpień
2010

P!ATD w Cannes

2
SKOMENTUJ Skye
24
Sierpień
2010

nowe foty z Coke

Nowe oficjalne foty z Coke

13
SKOMENTUJ Tysia
24
Sierpień
2010

Relacja Alice

Na clmf jechałam z przyjaciółką jej ojcem siostrą i koleżanką siostry ;)
tylko owa koleżanka lubiła panic! a reszta się z nich śmiała i nie chciała iść na koncert, tak więc z Elwirą razem poszłyśmy na koncert. pod bramkami byłyśmy równo o 16tej. to czekanie w tłumie muso-ludzi było dziwne. nikt praktycznie nie znał panic! ale to nic :)
na początku stałyśmy w 10 rzędzie.wtedy swoją obecnością zaszczycił nas Zack ;D kocham tego człowieka, jest taki śmieszny i pozytywny, iii ,iiii, bo prostu nie da się go nie lubić :) w czasie koncertów innych zespołów przepychałyśmy się bliżej i bliżej, aż w końcu zabrnęłyśmy do 4 rzędu. jedyną przeszkodą był wysoki chłopak. po krótkiej wymianie zdań z Elwirą,spróbowałam swoich sił, i poprosiłam chłopaka,żeby nas przepuścił. o dziwo- zgodził się;D uradowane stałyśmy tak blisko sceny, jak tylko można sobie wymarzyć.
Elwira z tego co wiem dopchała się do drugiego rzędu od sceny, przy bocznych barierkach :) ja jednak spędziłam cały koncert u boku Łukasza . To jego obecność motywowała mnie do nie popłakania się. ;D kiedy Brendon wszedł na scene, po prostu oszalałam, jego adhd, radość i uśmiech i to pozytywne coś,co od niego biło- magia! :) kiedy rzucił swoją butelkę kropelka wody trafiła mnie w usta, i aż żal było mnie wysączyć ;D uśmiechałam się jak głupia, śpiewałam piosenki, nie pamiętam szyku w jakim chłopaki je zagrali, ale dobrze pamiętam,że było dużo 1-wszej płyty, czyli tej, którą kocham ;D
najlepszym momentem, moim skromnym zdaniem oczywiście, był ten kiedy my krzyczeliśmy: Panic! Panic! a Brendon: Poland, Poland! :D
kiedy zeszli,nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. chciało mi się płakać.
Po całym tym wielkim jak dla mnie przeżyciu, bardzo zależało mi,żeby utrzymać kontakt z Łukaszem. Dałam mu swój numer, a potem, tak jak wszystkim którzy mnie przepuszczali obiecałam, wyszłam z rozentuzjazmowanego tłumu. w sposób dość niekonwencjonalny ;D
podeszłam do chłopaków i dziewczyn z którymi gadałam przed koncertem, kiedy zajęłam już swoje miejsce, i powiedziałam,że chciałabym wyjść. moją torebkę o ile się nie mylę,trzymała Ala,a chłopaki wyrzucili mnie do połowy bramki, i szybciutko wołali :”Panie ochroniarzu, Panie ochroniarzu! Tutaj koleżanka chce wyjść ” haha ;D najlepsze było to,że kiedy już stałam sobie spokojnie w przejściu między tłumem, to zorientowałam się,że nie mam jednego Conversa:D było tylko szybkie „chłopaaki, możecie zanurkować?but mi spadł!” jakimś cudem odzyskałam trampka:D przechodząc zauważyłam Elwirę, która chciała coś powiedzieć, jednakże mój kochany wybawiciel szybkim ruchem szarpnął mnie do wyjścia.
chciałam iść w prawą stronę,bo dobrze wiedziałam,że tam schodził Brendon,ale nie! ten szarpie w lewą. no dobra…
no a potem,to się sajgon zaczął, bo mi telefon padł, i nie miałam jak się ze znajomkami skontaktować. zagarniałam ludzi,pytałam,czy mają taki i taki telefon,albo chociaż z orange;D kilka miłych pań,zgodziło się użyczyć mi komórki, i po pewnym czasie już wszystko wiedziałam ;)
ogólnie,to polecam wszystkim na przyszłość miejsce po prawej od sceny, tam naprawdę świetnie widać i słychać, oczywiście mówię tu o koncertach, na których nam tak nie zależy ;) koncert muse spędziłam z mamą mojej koleżanki,o której obecności na koncercie w ogóle nie wiedziałam;D trzepałyśmy głowami, skakałyśmy, potem patrze? Doszła do nas Elwira,szybkie przytulenie, taki szał miałyśmy, i dalej tańczenie, skakanie i radość ogromna :D
już nie mogę doczekać się kolejnego koncertu chłopaków :D to,że świetnie grają na żywo wiedziałam, bo jest dużo filmików na yt, i live i chicago to świetnie udowadnia,ale usłyszeć to,zobaczyć, i być świadkiem cudu, którego dokonują, to inna sprawa :D Brendon fajnie wyglądał,ale u niego to normalność:D
a, i mamie tej koleżanki strasznie się koncert podobał,a poza tym jak to pani Ewa stwierdziła „tylko ich stroje nie pasują do muzyki, oni takie grzeczniutkie chłopaczki niby,a tu patrz!” :)

22
SKOMENTUJ Skye
24
Sierpień
2010

Wywiad dla Interii!


„Frustracja czyni nas lepszymi”


Amerykański zespół Panic! At The Disco skurczył się w ostatnich miesiącach i liczy sobie tylko dwóch stałych członków. To wokalista Brendon Urie i perkusista Spencer Smith, który wraz z Ryanem Rossem, zakładał grupę.
Przed swoim występem w Krakowie na festiwalu Coke Live ci niezwykle sympatyczni muzycy opowiedzieli Michałowi Michalakowi o przyczynach częstych roszad personalnych w zespole i o trzeciej płycie, która ujrzy światło dzienne w 2011 roku.

Co możecie nam powiedzieć o swoim nowym albumie? Kiedy się ukaże, co się zmieni w waszej muzyce, a co pozostanie bez zmian?
Brendon: Chcemy go wydać w przyszłym roku, zaraz na początku, w ciągu pierwszych miesięcy. Skończyliśmy już nagrania, ale jeszcze ich nie zmiksowaliśmy. Kiedy wrócimy do domu, zajmiemy się edycją i miksem, a później popracujemy nad oprawą graficzną.

Czy pracowało wam się nad tą płytą trudniej czy łatwiej po tym, jak skurczył się wasz zespół?
Spencer: Nie było ani trudniej, ani łatwiej. Było inaczej. Po tym, jak nasze drogi się rozeszły, potrzebowaliśmy trochę czasu, by zastanowić się, w którą stronę chcemy pójść. To było nowe doświadczenie – tylko ja i Brendon. Wydaje mi się, że prace nad albumem przebiegały bardziej gładko.
Brendon: Tak jak powiedziałeś, to nie było trudniejsze albo łatwiejsze… Wcześniej nad utworami pracowaliśmy w czwórkę, teraz tylko Spencer i ja. To było całkiem przyjemne, dlatego że nie musieliśmy zmagać się z czterema różnymi opiniami. Teraz wyglądało to tak: Chcesz to zrobić? Jasne, zróbmy to. Świetnie.

No właśnie, muszę o to spytać. Wasz zespół ma dopiero pięć lat i jak na tak krótki okres, było w nim strasznie dużo zmian personalnych. Dlaczego?
Brendon: Szybko się nudzimy. Myślę, że to jeden z powodów [śmiech].

Faktycznie było tak, że ścierały się cztery zupełnie różne wizje?
Brendon: Na pewno nie jest łatwo balansować między różnymi opiniami. Jak to mówią – gdzie kucharek sześć… Trzeba szukać kompromisu, a ty chcesz realizować pomysły, które wydają się tobie najlepsze. To zawsze jest trudne. Tym razem było inaczej. Bardzo byliśmy przyzwyczajeni do pracy w czwórkę. Teraz została nas dwójka… zupełnie inaczej wygląda proces twórczy. Nie musieliśmy już tak dużo się kłócić.

Często się kłóciliście?
Brendon: Ale w pozytywnym sensie. Jeżeli ktoś chciał coś ulepszyć, to po prostu o tym mówił.

Były to kreatywne kłótnie.
Brendon: Tak, dokładnie.
Spencer: Czasami takie sytuacje skutkują dobrą muzyką. Obecnie jesteśmy w trakcie największej zmiany w naszym zespole, od kiedy ukazała się pierwsza płyta. Każdy z nas miał swój pogląd na temat własnej kariery. Okazało się, że te wizje były różne.

Jak te przetasowania odbiją się na stylistyce waszych utworów?
Brendon: Zrealizujemy wszystkie pomysły, które chodziły mnie i Spencerowi po głowie, bez uwzględniania dwóch dodatkowych ludzi i ich opinii. Płyta będzie brzmiała bardziej jak Spencer i ja.

Jaka była najdziwniejsza sytuacja, która przytrafiła wam się podczas koncertu?
Brendon: To bardzo dobre pytanie. Zeszłej nocy zagraliśmy na weselu po raz pierwszy w życiu. Było niesamowicie. Pod koniec setu, mieliśmy jeszcze ze dwie piosenki do zagrania, podszedł do nas facet z butelką whisky, nalał nam wszystkim po szklance i powiedział: Musicie to wypić, wtedy jest lepsza zabawa! A my na to: Okej! To było dość dziwna sytuacja, ale nie narzekamy [śmiech].

Co sprawia, że koncert jest udany?
Spencer: Żywimy się publicznością, a publiczność żywi się nami. Zawsze kiedy masz dobrą widownię, kiedy ludzie są podekscytowani, tobie się to udziela. Wykonywanie tych samych piosenek wciąż może być nowym doświadczeniem podczas każdego koncertu. W europejskich krajach ludzie nie oglądają na scenie tylu amerykańskich zespołów ile ludzie w Stanach czy w Wielkiej Brytanii, to oczywiste. Bardzo się cieszymy, gdy jesteśmy doceniani w innych krajach.
Brendon: Szczególnie kiedy gramy gdzieś po raz pierwszy, tak jak tutaj. Myślę, że będzie świetnie.

Jak widzicie przyszłość przemysłu muzycznego – dużo się na ten temat ostatnio dyskutuje…
Brendon: Jest taka możliwość – to bardzo interesujące – że albumy znikną z rynku, że nie będzie już muzyki na płytach CD i wszystko będzie można ściągnąć za darmo z internetu. Jeżeli ludzie kochają muzykę, to ona będzie trwała. Nie da się zastąpić zespołu grającego na żywo. To pozostanie bez zmian. Ludzie chcą oglądać muzykę live, być jej częścią, tak jest od kiedy muzykę wymyślono, to się na pewno nie zmieni. I to jest w tym najważniejsze.

Jakie stawiacie sobie obecnie cele? Co chcecie osiągnąć w muzycznym show-biznesie?
Brendon: Chcemy pisać coraz lepsze piosenki. To na pewno.

Podnosić umiejętności…
Brendon: Zawsze. Czasami zwracamy uwagę na coś interesującego i zastanawiamy się, dlaczego sami na to nie wpadliśmy. Doprowadzamy się do stanu frustracji i to nas czyni lepszymi.
Spencer: Chcemy też dawać jak najlepsze koncerty. Zawsze było dla nas ważne, żeby się dobrze razem bawić.

Czego ostatnio słuchacie? Jacy artyści wpadli wam w oko?
Spencer: Nowy album Arcade Fire jest naprawdę dobry.
Brendon: Pozwól, że się wtrącę. To płyta, po której przesłuchaniu, byliśmy pod wielkim wrażeniem, pod względem kompozytorskim jest znakomita.

„Efekt wow”.
Brendon: Tak, dokładnie. Jest jednocześnie prosta i błyskotliwa. To bardzo interesujące połączenie.
Spencer: Słuchamy bardzo dużo muzyki…
Brendon: The Staple Singers…
Spencer: Również dużo klasyki…
Brendon: Ostatnio mój znajomy pokazał mi zespół Miniature Tigers. Bardzo mi się spodobali. Widziałem ich wideo do piosenki „Cannibal Queen”. Nigdy wcześniej nie słyszałem takiego zespołu. To ciepła, spokojna muzyka, piękna. Sprawdźcie ich.

interia.pl

3
SKOMENTUJ Skye
23
Sierpień
2010

Spencer dla interii

Kawałek recenzji z interii:

- Często grając w Europie, występujemy dla ludzi, którzy nigdy wcześniej nas nie słyszeli. Staramy się dać im miks najlepszych rzeczy z naszych dwóch płyt i zdobyć nowych fanów. Przechwycić trochę fanów Muse – śmiał się w rozmowie z INTERIA.PL Spencer Smith, perkusista zespołu
- Poprzedniej nocy zagraliśmy na weselu po raz pierwszy w życiu. Dwie piosenki przed końcem podszedł do nas jeden z uczestników zabawy, nalał nam po szklance whisky i powiedział, że musimy to wypić, żeby nam się lepiej grało –

O tym, co robili dzień przed koncertem w Krakowie opowiedział nam z kolei Brandon Urie. Cały wywiad z Panic! At The Disco będziecie mogli przeczytać i zobaczyć na stronach INTERIA.PL już wkrótce. Dodam tylko, że panowie okazali się przesympatycznymi rozmówcami.
interia.pl

3
SKOMENTUJ Skye

Następna strona »